Niebezpieczne pamiątki po II wojnie w Częstochowie

Fot. KMP w Częstochowie

FAB-500 to radziecka bomba lotnicza, która okazała się niecodziennym znaleziskiem w Częstochowie. W poniedziałek 25 maja jeden z mieszkańców odkrył w lesie dwa takie pociski, pochodzące prawdopodobnie z okresu II wojny światowej.

Jak się okazało, w bliskim rejonie znaleziska niewypałów było więcej. O całej sytuacji została powiadomiona policja, która szybko pojawiła się na miejscu zdarzenia – mówi sierż. sztab. Kamil Sowiński z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2020/05/1_NIEWYPAL_POLICJA_27_05_2020.mp3]

Ważący blisko 500 kg pocisk był bombą burzącą, którą wykorzystywano do zwalczania obiektów o wzmocnionej konstrukcji, takich jak schrony lub piętrowe budynki. Jak mówi starszy chorąży sztabowy Ryszard Szymkiewicz, saper z gliwickiej jednostki powietrznodesantowej, corocznie z rejonu Częstochowy i okolic przyjmowanych jest średnio kilkanaście zgłoszeń dotyczących podobnych znalezisk:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2020/05/2_NIEWYPAL_SAPERZY_27_05_2020.mp3]

Jak podkreśla chorąży, materiały wybuchowe pozostawione po I i II wojnie światowej znajdowane są w różnych rejonach Częstochowy. Z obserwacji, jakimi podzielił się dowódca patrolu rozminowania, statystycznie najwięcej zgłoszeń dotyczy rejonu Huty Częstochowa, która w okresie II wojny światowej była miejscem licznych bombardowań.

BNO