Śp. Józef Piątkiewicz – kochał i nie pękał

„Wujek Józek”, „docent model”, a oficjalnie Józef Piątkiewicz, niestety już świętej pamięci. Nie sposób w krótkich słowach opisać tę barwną i zasłużoną dla środowiska akademickiego Częstochowy postać. 12 lipca w personalnej parafii akademickiej pw. św. Ireneusza w Częstochowie żałobnej Mszy św. w intencji śp. Józefa Piątkiewicza przewodniczył bp Andrzej Przybylski.

Hierarcha spotykał popularnego wujka Józka na różnych etapach swojego życia. Był on radosnym człowiekiem, który ze wszystkimi dzielił się swoim słynnym mottem życiowym:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2018/07/1JOZEK_PRZYBYLSKI_12_07_2018.mp3]

Podobnie wspominali go pozostali rozmówcy:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2018/07/2JOZEK_WSPOMNIENIA_12_07_2018.mp3]

W kazaniu bp Andrzej Przybylski podkreślił, że Wujek Józek, mimo tego że na pozór nie miał wiele, był człowiekiem bardzo bogatym wewnętrznie, który kochał bezwarunkowo i który tą miłością dzielił się z innymi:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2018/07/3JOZEK_HOMILIA_12_07_2018.mp3]

Józef Piątkiewicz żył 80 lat.

MO