Browar „Kmicic” do rozbiórki?

Browar „Kmicic” do rozbiórki?

Stary Browar/Foto. Radio Fiat

Położony w centrum Częstochowy stary kompleks browarowy z miesiąca na miesiąc wygląda coraz gorzej. Odpadający tynk, popękane ściany czy strzaskane szyby pokazują w jak kiepskiej kondycji znajduje się zabudowa prawie dwustuletniego browaru. Niedawno na elewacji maszynowni od strony ul. Ogrodowej pojawiły się także tabliczki oraz kartki ostrzegające przed zawaleniem się budynku.

Warto przypomnieć, że na terenie obecnego starego browaru nowy właściciel zamierza wybudować kompleks mieszkalno-biznesowy, w skład którego wchodziłyby m.in.: hotel, lokale usługowe, mieszkania, apartamenty, restauracje czy centrum konferencyjne. By jednak to zrobić, konieczne jest wyburzenie całości zabudowań browarniczych.

Jak informuje Mirosław Rymer, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach (który sprawuje kuratele nad maszynownią i willą administracyjną kompleksu), doprowadzenie obiektów do ruiny przez dewelopera nie jest sytuacją nagłą, ponieważ ten od dłuższego czasu nie podejmuje żadnych prac renowacyjnych.

[audio:https://fiat.fm/wp-content/uploads/2021/04/1_stary_browar_14_04.mp3]

Według urzędników istnieje możliwość, że podejmowanie decyzji o braku jakichkolwiek prac konserwatorskich czy renowacyjnych ze strony właściciela (nawet w obliczu konieczności płacenia później kar administracyjnych), może być elementem „konfliktu” między urzędem a deweloperem, który by zrealizować w pełni swój projekt pt. Stary Browar+ musi zrównać z ziemią wszystkie budynki kompleksu browarniczego. Jednak sprawa na przestrzeni lat bardzo się skomplikowała:

[audio:https://fiat.fm/wp-content/uploads/2021/04/2_stary_browar_14_04.mp3]

Co jednak w przypadku, gdy którykolwiek z chronionych budynków ulegnie zniszczeniu bądź zawaleniu?:

[audio:https://fiat.fm/wp-content/uploads/2021/04/3_stary_browar_14_04.mp3]

Lecz kontrowersje wzbudza nie tylko los browaru, ale i osoba inwestora. Ten, jak do tej pory nie ujawnia się. Strona internetowa, której adres znajduje się na zawieszonych banerach również przygotowana jest mało profesjonalnie, a zaprezentowane tam zamierzenia są dość ogólne i nieprecyzyjne. Inną sprawę stanowią wywieszone znaki zakazujące poruszanie się po chodniku w okolicy maszynowni, do których nie przyznaje się ani Miejski Zarząd Dróg, ani Urząd Ochrony Zabytków. Czy uda się ochronić jeden z najstarszych zabytków Częstochowy? Przekonamy się już wkrótce.