Gdy jeden to za mało… – Raków wygrał ze Spartakiem 2:0

Gdy jeden to za mało… – Raków wygrał ze Spartakiem 2:0

Źródło fot.: Raków Częstochowa

Raków Częstochowa wygrał 2:0 ze Spartakiem Trnava w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy UEFA. Bramki dla „Medalików” zdobył Ivi López. Rewanż w Częstochowie w czwartek, 11 sierpnia.

Gospodarze od pierwszego gwizdka ruszyli do przodu, próbując dostać się w pole karne częstochowian wrzutkami w kierunku bramki, w której swój debiut w europejskich pucharach zaliczył wychowanek „Medalików”, Kacper Trelowski. Drużyna trenera Marka Papszuna do Trnavy nie przyjechała jednak się bronić. Już w siódmej minucie odważnie prawą stroną akcję Rakowa rozpoczął Fran Tudor, którego centra zamieniła się w groźny strzał, z którym nie bez problemów, ale jednak poradził sobie Dominik Takáč, bramkarz Spartaka. Słowacki golkiper bez szans był natomiast w 30. minucie spotkania. Lewą flanką akcję przyspieszył Patryk Kun. Po kilku szybkich zagraniach na jeden kontakt Mateusz Wdowiak zagrał do Iviego Lopeza, a Hiszpan, trącąc futbolówkę, wpakował ją do siatki gospodarzy. Jeszcze przed przerwą bardzo mocne i groźne uderzenie posłał Ivi, ale bramkarz gospodarzy zdołał sparować piłkę na rzut rożny. Po stałym fragmencie gry zespół „Medalików” ponownie zagroził Spartakowi po agresywnym wgraniu piłki w pole karne przez Bena Ledermana. Futbolówkę zdołał wybić bramkarz słowackiej drużyny, a przy próbie dobitki Mateusza Wdowiaka, nasz zawodnik został faulowany, a sędzie bez zastanowienia wskazał na „wapno”. Jedenastkę na bramkę zamienił Ivi Lopez.

Spartak w drugiej połowie szukał swojej okazji do strzelenia kontaktowego gola. Po jednej z wrzutek piłkę głową uderzał Lukáš Štetina, ale czujność między słupkami zachował Kacper Trelowski. Z upływem kolejnych minut na połowie rywali pojawiało się coraz więcej wolnych miejsc, które próbowali wykorzystać częstochowianie. Bliski szczęścia po jednym z kontrataków był Vladislavs Gutkovskis, ale jego silny strzał wybronił Takáč. Chwilę później dwójkową akcję Fran Tudor – Vladyslav Kochergin, ten drugi kończył uderzeniem. Zespół trener Martina Gašparíka, który przez niemal całe spotkanie prezentował agresywny styl gry, do ostatniego gwizdka próbował poprawić swoją sytuację przed meczem rewanżowym w Częstochowie, ale „Trelu” i spółka nie pozwolili na stratę bramki. Tym samym czerwono-niebiescy z Trnavy wyjadą z dwubramkową zaliczką.

Mecz rewanżowy w Częstochowie odbędzie się w czwartek, 11 sierpnia o godzinie 18:00. W sprzedaży znajdują się pojedyncze wejściówki na ten mecz dla posiadaczy karnetów oraz dwupaki na mecz ze Spartakiem i Jagiellonią Białystok. Szczegóły znajdują się >>TUTAJ<<.

Źródło: Raków Częstochowa