Kogo wspominamy 1 i 2 listopada?

Zdjęcie poglądowe | Fot. Pixabay.com

Kojarzenie dnia Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego ze śmiercią i żałobą jest w pewnym sensie błędem. Kościół naucza bowiem, że ci, których w tych dniach wspominamy żyją, a to my umieramy.

Dni te z jednej z jednej strony przypominają nam, że jesteśmy częścią większej całości jaką jest naród. Wspominając przodków, pielęgnujemy naszą tradycję i tożsamość narodową, rozumiejąc, że nie wzięliśmy się tutaj znikąd. Z drugiej strony, dni te przypominają nam także o tym, dokąd zmierzamy. Wyjaśnia to ks. dr Andrzej Kuliberda:

[audio:https://fiat.fm/wp-content/uploads/2021/10/1_wszystkich_swietych_kuliberda_29_10.mp3]

Dusze naszych krewnych, które trafiły do nieba, nie potrzebują już naszej pomocy. To my możemy się zwracać z prośbami do nich, by orędowały za nami u Boga. Natomiast ci nasi bliscy, którzy wciąż przebywają w czyśćcu, potrzebują nie tylko pamięci, ale także realnej pomocy:

[audio:https://fiat.fm/wp-content/uploads/2021/10/2_wszystkich_swietych_kuliberda_29_10.mp3]

Wielu katolickich mistyków nauczało, że z duszami czyśćcowymi można rozmawiać, można je prosić o wstawiennictwo ale przede wszystkim, że warto się za te dusze modlić, bo gdy taka dusza przejdzie w końcu do nieba, to będzie się stamtąd modliła za nas.