Św. Maksymilian z Radomska dla ducha i ciała

Na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykła siłownia: są ławeczki, sztangi, rowerek czy atlas treningowy. Jednak wystarczy rozejrzeć się uważniej, by dostrzec, że to miejsce wyjątkowe „Siłka u Maksa”, jak nazwali ją parafianie, powstała nie w centrum fitness, lecz… w domu katechetycznym parafii św. Maksymiliana Kolbego w Radomsku.

Pomysł wyszedł od młodych parafian, którzy od dawna angażują się w życie wspólnoty. – Chcieliśmy stworzyć przestrzeń, w której można doskonalić nie tylko ducha, ale i ciało – zdradza Franciszek Cieciura, młody parafianin:

„Bóg mój stał się moją siłą” to cytat z Księgi Izajasza ze Starego Testamentu, który widnieje na ścianie siłowni. Ten symboliczny napis pokazuje, że w Kościele uczymy się duchowej siły, a w siłowni możemy popracować nad fizyczną. Takiego zdania są parafianie: Karina Łysik oraz Krzysztof Jaguś:

Pomysł utworzenia siłowni zyskał pełne poparcie duchownych i parafian. Wikariusz ks. Zbigniew Wojtysek od początku wspierał inicjatywę młodych. Jak podkreśla, troski o ciało i ducha powinny iść ze sobą w parze. Dodał, że sala ćwiczeń stała się uzupełnieniem dotychczasowych form aktywności fizycznej dla młodych wiernych:

„Siłka u Maksa” stała się nie tylko miejscem treningu, ale też spotkań i rozmów. Młodzi przychodzą tu nie tylko, by podnosić ciężary, ale także po to, by budować Wspólnotę – zarówno duchową, jak i tę zupełnie codzienną:

Z siłowni może korzystać każdy – nie tylko młodzież z parafii, ale wszyscy chętni mieszkańcy.

BNO

 

Galeria: Radio Fiat/BNO

„Siłka u Maksa” Radomsko