Czarne chmury nad AZS

Czarne chmury zawisły nad częstochowskim AZS. Klub od dłuższego czasu zmaga się z problemami finansowymi, a jego przedstawiciele deklarują, że funkcjonują w ciągłej niepewności i braku stabilizacji. Wpływa to negatywnie na aspekt sportowy przed zbliżającym się sezonem i martwi kibiców biało – zielonych. Na zorganizowanej w piątkowe południe konferencji w siedzibie klubu przedstawiono aktualną sytuację, uwzględniając także czynniki, które do niej doprowadziły. Przedstawiciele AZS nie ukrywali żalu wobec władz miasta, które deklarowało wsparcie, ale nie poszły za tym żadne konkrety. Mówi wiceprezes klubu Mateusz Czaja:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2018/07/1-czarne-chmury.mp3]

Prezes AZS Kamil Filipski podkreśla, że brak wsparcia ze strony magistratu znacznie skomplikował sytuację organizacyjną klubu. Nie ukrywa też, że gdyby nie ta sytuacja, klub byłby dzisiaj w innym miejscu:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2018/07/2-czarne-chmury.mp3]

Władze klubu są zaniepokojone brakiem konkretów ze strony miasta oraz tym, że za deklaracjami współpracy nie idą żadne konkretne działania. Niektórzy tłumaczą to tym, że aktualny zarząd AZS nie jest akceptowanym przez magistrat partnerem do dialogu:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2018/07/3-czarne-chmury.mp3]

Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, że klub pod kierownictwem nowego zarządu odnosi sportowe sukcesy:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2018/07/4-czarne-chmury.mp3]

W przyszłym tygodniu na specjalnym posiedzeniu zarządu, klub przedstawi strategię na aktualną sytuację.

W minionym sezonie AZS Częstochowa okazał się najlepszy w rozgrywkach I ligi mężczyzn, lecz w barażach o miejsce w Plus Lidze klub ten musiał uznać wyższość Łuczniczki Bydgoszcz. Co prawda Akademicy próbowali poza sportowo awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej, ale z planów tych nic nie wyszło. W AZS-ie rozpoczęto budowę nowej drużyny, która w przyszłym sezonie znów miałaby walczyć o awans. O ile sportowo jest to możliwe, o tyle wiele wątpliwości i pytań budzi aspekt organizacyjny i finansowy. Pytanie, czy w aktualnej sytuacji realizacja ambitnych planów sportowych jest możliwa, pozostaje bez odpowiedzi.

PNP