Bp Andrzej Przybylski w Mzykach: Módlcie się o świętych kapłanów

Kiedy przybył do parafii w Ars, zastał zdemoralizowaną wspólnotę. Po kilku latach wytrwałej modlitwy, postu, umartwień i głoszenia Ewangelii do kościoła w tej wiosce przybywały tłumy z całej Francji, aby wyspowiadać się u słynnego proboszcza, który został męczennikiem konfesjonału, spowiadając nawet 18 godzin na dobę. Nie miał lotnego umysłu, ale wielką wiarę i gorące serce. 4 sierpnia obchodziliśmy wspomnienie św. Jana Marii Vianneya. W sanktuarium w Mzykach k. Koziegłów był to dzień odpustu.

Przewodniczący sumie odpustowej bp Andrzej Przybylski podkreślił, że miarą sukcesu apostolskiego proboszcza z Ars nie były wyszukane programy duszpasterskie, ale świętość tego kapłana i jego relacja z Bogiem:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2019/08/1MZYKI_ODPUST_BP_PRZYBYLSKI_4_08_2019.mp3]

Kustosz sanktuarium i administrator parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniazdowie, ks. dr Wojciech Torchalski, zauważył, że Mzyki to jakby polskie Ars:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2019/08/2MZYKI_ODPUST_KS_TORCHALSKI_4_08_2019.mp3]

W homilii bp Andrzej Przybylski mówił, że „w każdym z nas jest coś ze świętego i coś z diabła”. Przypomniał również, jak bardzo św. Jan Maria Vianney musiał walczyć z szatanem. Bp Przybylski wzywał również do modlitwy o świętość kapłanów:

[audio:http://fiat.fm/wp-content/uploads/2019/08/3MZYKI_ODPUST_KAZANIE_BP_PRZYBYLSKI_4_08_2019.mp3]

Po Komunii św., przed Najświętszym Sakramentem, wierni modlili się za kapłanów. Następnie przeszli w procesji eucharystycznej, zakończonej błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. Po Mszy św. wierni ucałowali relikwie św. Jana Marii Vianneya.

4 sierpnia 1991 r. kamień węgielny pod budowę kościoła w Mzykach poświęcił i wmurował bp Miłosław Kołodziejczyk, a sanktuarium erygował w 2009 r. ówczesny metropolita częstochowski, obecny abp senior Stanisław Nowak. Charyzmatem tego miejsca jest modlitwa w intencji kapłanów.

tekst: Maciej Orman

zdjęcia: Linda Nocoń-Ściebura