Faworyzowana Skra przegrywa z Olimpią Elbląg

Faworyzowana Skra przegrywa z Olimpią Elbląg

fot. ks-skra.pl

Przed środowym meczem Skra była stawiana w roli zdecydowanego faworyta. Olimpia Elbląg zaliczyła tragiczny początek sezonu i dopiero w ostatnich kolejkach zaczęła zdobywać punkty. Mimo to, w ostatnim meczu tego roku przy Loretańskiej 20 gospodarze wypadli bezbarwnie i ulegli przeciwnikom z Warmińsko-Mazurskiego 0:1.

Początek meczu intensywnością nie zachwycił, ale dało wyczuć się lekką przewagę Skry. Gospodarze byli częściej przy piłce, ale nie zamieniali tego na klarowne sytuacje bramkowe. Wraz z mijającym czasem kompleksów zaczęła pozbywać się Olimpia i to goście mieli groźniejsze okazje do zdobycia bramki. Dodatkowo przed przerwą Skra stracił Adama Mesjasza, który po groźnie wyglądającym zderzeniu głowami musiał opuścić boisko.

Jedyny gol tego spotkania padł w 65. minucie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej do piłki wyskoczył Michał Kiełtyka i niezbyt mocnym, choć celnym strzałem, skierował futbolówkę do siatki. Po zdobyciu bramki goście cofnęli się na własną połowę, a Skra pomimo prowadzenia gry nadal nie potrafiła znaleźć sposobu na dobrze ustawionych przeciwników. Najgroźniejszą sytuację w końcówce meczu miała jeszcze Olimpia, ale dobrze ustawiony był golkiper Skry.

Jedna porażka nie powinna zatrzeć dobrego wrażenia, na jakie Skra zapracowała przez cały początek sezonu, ale pokazuje, że drużyna spod Jasnej Góry ma jeszcze elementy, nad którymi musi pracować. Na ostatnie spotkanie w tym roku częstochowianie udadzą się w daleki wyjazd do Stargardu Szczecińskiego. Początek meczu z Błękitnymi w sobotę o 13:00.

Skra Częstochowa – Olimpia Elbląg 0:1 (0:0)

Gole: 0-1 Michał Kiełtyka 65’

Skra: Biegański, Mesjasz (Pietraszkiewicz), Kazimierowicz (Warnecki), Nocoń, Brusiło, Gołębiowski (Sinior), Napora (Zieliński), Noiszewski, Olejnik, Holik, Wojtyra

Olimpia: Rutkowski, Lewandowski, Wenger, Bawolik Ż, Sedlewski, Jabłoński (Falon), Kiełtyka, Surdykowski, Kamiński (Kordykiewicz), Zyska, Tkachuk